Świadectwa z comiesięcznych czuwań
Poruszyły mnie słowa podczas homilii, że w kompleksach, moich słabościach Bóg chce objawić swoją chwałę. Przemówiły do mnie słowa diakonii prorockiej o kamieniu i ruchliwej drodze. Czuję jak Pan wyciąga mnie z tego dołka/ciemności i prowadzi właśnie na coś nieznanego, nowego i być może dosłownie na ruchliwe ulice. Za to wszystko Chwała Panu!
Alkohol był w moim życiu częstym gościem. Po śmierci syna w 2014r. musiałem wypić butelkę wódki pięć lub sześć dni w tygodniu. 10 grudnia 2015r. byłem tu na mszy o uzdrowienie. Od tego czasu upłynęło 10 lat i nie wypiłem ani grama alkoholu. Pan Jezus jest wszechmogący. Chwała Panu.
Było słowo prorockie, że Pan przychodzi do osoby, która czuje się samotna. Zalała mnie miłość Boga Ojca przez obraz czułego taty przytulającego mnie tak, jak nigdy tego nie robił mój ziemski ojciec. I na moje pytanie, czy mnie kocha mówił mi, że bardzo mnie kocha. Czułam ogromną radość!
Pan dał mi poznać, żebym nie bała się śmierci, abym żyła z całych sił. Przemówił do mnie w słowach*, że boję się śmierci, ale On jest, był i będzie, że mnie prowadzi, żebym cieszyła się życiem, to dar od Niego.
Mam 34 lata, od dziecka mam problemy z oddychaniem. Dziś Pan przyszedł do mnie ze słowem: oddychaj, nabierz powietrza, oddychaj... oddychaj...
Uczestniczę bardzo często na mszach o uzdrowienie, od kilku lat i mam nadzieję, że zostanie tak do końca moich dni. Po każdej mszy odzyskuję pokój na duszy i ciele, staję się innym człowiekiem, wiem, że Jezus jest ze mną. Piękna oprawa muzyczna, wspaniali ludzie.
Jezus dał mi dziś doświadczyć, że jest przy mnie w tej sytuacji bólu, którego doświadczam, związanego z dziećmi. On mówi mi, że Jego Miłość nie odstąpi ode mnie, nawet jeśli wszystkie inne zawiodą.
Panu Jezusowi chwała za dar proroczego słowa- Wyjdź z łodzi i idź! Idę w miejsce, które jest trudne dla mnie. Przyszłam na Mszę Świętą prosić o słowo! I oto posłał Pan słowo przez diakonię, aby uleczyć moje wątpliwości. Panie Jezu idę na nieznane wody razem z Tobą!! Amen
Dziękuję Panie Jezu za dzisiejsze słowo w sprawie domu. Przyszedłeś z uzdrowieniem mojego lewego ramienia. Kocham Cię. Bóg zapłać.
Dawno mnie nie było na czuwaniu, ale nie żałuję, że udało mi się tu przybyć. Gdy kapłan przechodził z Jezusem, poczułem radość, jak podszedł do mnie i nagle popłynęły mi łzy i jakoś od razu wszystkie problemy, które ciążyły mi odeszły, poczułem się WOLNY. Dzięki Ci Jezu.
Dziękuję Ci Panie, że przyszedłeś do mnie namacalnie w postaci Chleba oraz słowem, którym mnie dotknąłeś, że przychodzisz do bolących stawów (stawów kolanowych), które tak mnie bolą. Gdy oddaję Ci chwałę, oddaję Ci ten ból, bo dzięki Tobie on odchodzi. Dziękuję Jezu!
Od jakiegoś czasu nie mogłam uczestniczyć we Mszy Świętej . Dzisiaj Pan Jezus pokazał mi jak pięknie może być na spotkaniu z Nim- to wewnętrznie. Fizycznie zaś, czuję ulgę w żołądku, który bolał mnie bardzo od bardzo dawna, a teraz nie czuję bólu. Chwała Ci Panie!
Po każdym czuwaniu mam naładowane akumulatory, życie staje się łatwiejsze. Był czas, że wokół mnie krążyła śmierć. Najpierw zabrała mi męża, potem szwagra, sąsiadkę i brata, to w ciągu 2 lat. Jak zaczęłam przychodzić na czuwania jest lepiej. Boże dziękuję! Czuję, że opatrzność Boża czuwa nade mną. Boże dziękuję.
